Chronologicznie.
Migawka ze Szczecina.
Szczecin był taki, że... że może nawet mogłabym polubić bywanie nad morzem. Przez jeden dzień to nawet nie zdążyłam się znudzić. Było miło i poznałam kuzyna :D
Migawka przedświąteczna.
Oto piękny koszyczek, wyrób przedszkolny, który dostałam w prezencie. Jego główną cześć stanowi kurczak z waty własnoręcznie wykonany przez dzieci, który dzięki swoim uroczym rozbiegniętym oczkom zyskał miano Sida.
Migawka w sumie świąteczna.
Zdjęcie nie zrobione bezpośrednio w święta, ale w nie jakoś nie było czasu. Oto Pyton, który był główną atrakcją w moim rodzinnym domu. Ogólnie chłopak zaczarował wszystkich i nadal czaruje, bo do 3 maja będzie siedzi w Łasku. W ogóle ostatnio stwierdziliśmy ze zgrozą, że od kiedy go mamy urósł prawie dwa razy.
Migawka dzisiejsza.
Oto Herkules, mój fantastyczny, wrocławski wehikuł. Teraz już nie muszę cisnąć się w gorącym autobusie i biec na przystanek, bo mam jego. Uuuuu!
2 komentarze:
:)
:))
Prześlij komentarz