Zaczął się zabiegany, zasmarkany czas. Ogólnie ciągle kursuje między domem a hufcem i zaczynam się już gubić w tym co, gdzie powinnam zrobić. W zasadzie wolę taki stan, niż uczucie zawieszenia i robienie nic. W niedzielę uśmiechałam się i promowałam nas na gminnych dożynkach. Było mniej nudno niż przewidywałam, przypomnieliśmy sobie jak smakuje wata cukrowa i namawialiśmy dzieci do rysowania. Za to od dzisiaj walczę z organizacja manewrów, złooo.
Dobra teraz czas na kuchnię, bo nic nie dodaje sił tak, jak mleko i dobre ciasteczko.
Przepis na dobre ciasteczka znalazłam tu. Ja uważam, że one są przepyszne, ale smak jest specyficzny. W na przykład stwierdził, że są one gorzkie...co, kto lubi :)
Ciasteczka czekoladowo-miętowe (przepis za Wiosanną)
1 szklanka mąki
1 szklanka cukru
0,5 szklanki kakao
0,5 szklanki siekanej, świeżej mięty
2 jajka
1 łyżeczka proszku do pieczenia
80g stopionego masła
szczypta soli
Suche składniki przesiewamy przez sito i mieszamy (mięta to też suchy składnik).
Stopione masło studzimy i mieszamy z jajkami.
Teraz płynne składniki łączymy z suchymi.
Z ciasta formujemy zgrabną kulkę i chłodzimy przez godzinkę w lodówce lub zamrażarce.
Po wychłodzeniu formujemy z niego kulki wielkości orzecha włoskiego i układamy dość luźno na wyłożonej papierem do pieczenia blasze.
Ciasteczka pieczemy 10 minut w 180 stopniach.
Z papieru odklejamy ciastka dopiero po lekkim wystudzeniu, bo inaczej mogą się one porozpadać.
(Ja do ciasta dodałam kilka łyżek wody, bo jakoś nie mogłam tego ładne połączyć)
Ps. O lubieniu napiszę następnym razem.
10 komentarze:
Można się poczęstować ? :)
podobają mi się te Twoje ciasteczka :) tym bardziej, że strasznie miętę lubię :)
śliczniutkie. mogę jedno podkraśc? xd
ślicznie wyglądają !
Pyszniutkie. Lubie takie czekoladowo-mietowe smaki :)
Piękne zdjęcia Weroniko!
obawiam się, że mi miętowe ciasteczka by nie przypadły do gustu, z miętą mi ciągle nie po drodze... ale same zdjęcia mi dziś wystarczą :)
Tak są odrobinę inne. Super powierzchnia ciasteczek Ci wyszła
Mój mąż jest wielbicielem wszystkiego co miętowe, więc pewno by mu smakowały, tylko to słowo gorzkie nieco mnie przeraziło, bo u mojego to powinno być słodkie i miętowe :)))
Śliczne ciasteczka !:)
Ciekawy przepis... wypieków ze świeżą miętą jeszcze nie próbowałam, ale ogólnie lubię połączenie mięty z czekoladą, więc może, może :)
Pozdrawiam!
Prześlij komentarz